ZAK Gniezno - Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego

Menu

Relacja ze wst?pienia do ZAK (2008)
wtorek, 24 czerwca 2008 22:37

Relacja Bartka i Marty o naszej uroczystosci 24 maja. Ciekawe uj?cie -bo oczami kogo? " z boku"

Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego. Wsplnota jak wsplnota. Co w tym niezwyk?ego? Przecie? do niedawna nawet nie wiedzieli?my czym to jest. Praktycznie nie mieli?my poj?cia o istnieniu czego? takiego. Na majowej Szkole Jezusa dowiedzieli?my si? jednak o przyj?ciu nowych cz?onkw do ZAK-u. Pocz?tkowo o wiele lepsz? propozycja wyda?o si? nam samo zaproszenie na grilla, ktry mia? miejsce po Mszy ?w. P?niej, po martowym spotkaniu z s. Monika dowiedzieli?my si? m. in., ze siostry lubi? je?dzi? na rowerach i ze s? wykwalifikowanymi kierowcami (prawie rajdowymi), ale tak?e, ze podczas tego, jak?e donios?ego wydarzenia, mo?emy duchowo zaadoptowa? dzieci. Zgodzili?my si? wi?c wahania.

ZAK-ownicy ?wi?towali ju? od rana, przygotowuj?c si? do z?o?enia przyrzeczenia. Nasz dzie? natomiast ci?gn?? si? niemi?osiernie. Marta zd??y?a skosi? traw? przed domem, opali?a si?, ??cz?c przyjemne z po?ytecznym (oczywi?cie koszenie to przyjemno??). Bartek rwnie? zrobi? co? po?ytecznego, prze?y? do godziny 15:00. Przyjechali?my do Domu pod lasem. Troszk? zdenerwowani.... b?d? co b?d? to nasze pierwsze Dzieci ;-). Wszyscy byli zszokowani. Nikt o niczym nie wiedzia?.

Adoracja. Cisza. ?piew. Modlitwa. Preludium. Du?o Boga... prawie odp?yn??am.

Chwila odstresowani tuz przed Msza, rozmowa z Krzysztofem Cezarym z rodu Nowickich i...

Eucharystia. Sporo ksi??y, pe?na kaplica... Nawet biskup by?... ojojoj. ZAK-ownicy siedzieli z przodu w pierwszych ?awkach. Momentalnie przypomnia?a mi si? Pierwsza Komunia (mi za? nie Mol). Sakrament... Czy wst?pienie do ZAK-u mo?na podnie?? do rangi sakramentu? Hmmm... no w?a?nie :-). Zdecydowanie tak! Wida? by?o przejecie w ich oczach. Wiemy, co my czuli?my, nios?c nasze przyrzeczenia w darach. Wyobra?amy wi?c sobie, bo musieli czu? Oni... C? wi?cej pisa? o tym prze?yciu? Tam po prostu trzeba by?o by?,

Po Mszy, ?yczeniach ro?nych wa?nych i mniej wa?nych osobisto?ci, poszli?my na piknik. Fajowo by?o :-). Wybr potraw by? bardzo r?norodny. Mogliby?my opisywa? to i opisywa?, i opisywa?, i jeszcze opisywa? (n-99999). To w tym czasie Bartek mg? wreszcie co? zrobi?. Pewne bli?ej nieokre?lone ?rd?a donosz?, ze kie?baski z grilla, przy ktrych asystowa?em, by?y najlepsze.

Nawiasem mwi?c jeste?my teraz na polach lednickich. Jest z nami niejaka Marta M., ktra serdecznie pozdrawiamy. To w?a?nie Ona jako pierwsza zapyta?a nas, na czym polega wirtualna adopcja. Mo?e i Ona kiedy? si? na to skusi...

Chwa?a Panu!

Marta i Bartek

 

statystyka ______________ statystyka